Odnośnie Portalu

Copyright © 2019 Medziugorje "Mir" - Polski Serwis Informacyjny. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Medjugorje e-cards

Newsletter

Wywiad z o. Petarem Ljubicićem

WYWIAD Z OJCEM PETAREM LJUBICIĆEM - DZIESIĘĆ TAJEMNIC Z MEDZIUGORJA

(Wywiad opublikowany w "Rivista Medjugorje", nr 70, II kwartał 2007)

  • petar

- Ojcze Petar, wizjonerka Mirjana wybrała ojca do ujawnienia tajemnic, które powierzyła jej Matka Boża. Czuje się Ojciec zaszczycony tym wyborem, czy też obawia się go?

- Kiedy pewnego wieczoru, około 25 lat temu, usłyszałem w Medziugorju, że Mirjana wybrała mnie do ujawnienia tajemnic, początkowo myślałem, że to jakiś żart. Powiedziałem nawet, że to bardzo poważna sprawa i nie wolno sobie z niej żartować. Później jednak zacząłem nad tym myśleć, zastanawiać się i pytać samego siebie: czy to prawda? Nie pozostawałem obojętny na całą tę historię. Nie mogłem w żaden sposób wyobrazić sobie powodu, dla którego Mirjana wybrała właśnie mnie. Patrzyłem na ten wybór jak na wielki zaszczyt, ale także i dużą odpowiedzialność. Kiedy jakiś czas później spotkałem Mirjanę, zadała mi ona pytanie: "Czy już wiesz, że kiedy nadejdzie czas, to właśnie ty masz zapowiadać realizację tajemnic"? Szybka myśl przebiegła mi przez głowę: "Czy to możliwe?" Nie potrafię znaleźć odpowiednich słów na wyrażenie tego, co czułem w tamtym momencie. Wiem tylko, że ogarnęło mnie szczęście, poczucie bezpieczeństwa, a także pewność siebie.

- Co może nam Ojciec powiedzieć o tajemnicach, o ich zawartości? Jakie jest ich przesłanie? Kiedy zostaną ujawnione?

- Tajemnice, jak na to wskazuje samo określenie, są tajemnicami. Nie znamy ich treści. Wiemy tylko tyle, że dotyczą one wydarzeń, które zrealizują się w określonym czasie i miejscu. Jakie to będą wydarzenia, tego nie wiemy. Nie należy teraz tego dociekać. Sądzę, że powinniśmy raczej widzieć je jako pomoc, której Bóg nam udziela, abyśmy poważniej potraktowali życie, którym zostaliśmy obdarzeni, i lepiej wykorzystywali czas naszego zbawienia, zbawienia naszych dusz. Powinniśmy bowiem żyć tak, aby w każdej chwili być gotowym na stanięcie przed Bogiem, na spotkanie z Nim. W takiej właśnie perspektywie należy patrzeć na dziesięć tajemnic, a więc bez strachu przed ich ujawnieniem oraz bez dociekania kiedy to nastąpi.

- Ma Ojciec zapowiadać realizację wszystkich dziesięć tajemnic. W jaki sposób będzie to Ojciec robił? Matka Boża obiecała pozostawienie znaku widzialnego i trwałego. Jaki to będzie znak?

- Kiedy nadejdzie czas ujawnienia pierwszej tajemnicy, 10 dni wcześniej Mirjana wręczy mi rodzaj pergaminu o rozmiarze A4, na którym będą wymienione ze szczegółami wszystkie tajemnice. Tego samego dnia mam przeczytać i zapoznać się z pierwszą tajemnicą. Kiedy już poznam w ten sposób wydarzenia, które nastąpią za 10 dni, moim zadaniem będzie modlić się i pościć przez 7 kolejnych dni. Dopiero po tych 7 dniach będę mógł wyjawić poznaną wcześniej pierwszą tajemnicę: jej treść oraz miejsce i czas realizacji. W czasie rozmowy z Mirjaną dowiedziałem się, że pierwsze 2 tajemnice dotyczą Medziugorja i zawierają przestrogę oraz ważne ostrzeżenie dla wiernych tej parafii. Kiedy już te pierwsze 2 tajemnice zostaną zrealizowane, wszyscy przekonają się, że wizjonerzy mówili prawdę i uznają autentyczność objawień. Trzecia tajemnica dotyczy widzialnego znaku na wzgórzu objawień, na Podbrodo. Ci wszyscy, którzy uwierzyli w objawienia i żyli według nich, odpowiadając na prośby Maryi, będą się wielce radować tego dnia. Znak ten będzie dla wszystkich ludzi wezwaniem do nawrócenia. Chcę przypomnieć jednak, że nasz obecny czas już jest czasem nawrócenia i modlitwy, czasem duchowego oczyszczenia i radosnego wyboru Boga. Nie powinniśmy zatem czekać i odkładać na później naszego nawrócenia. Jeśli będziemy czekać na znak, żeby się nawrócić, może okazać się, że jest już za późno.

- Co wydarzy się, według Ojca, po ujawnieniu pierwszych trzech tajemnic? Co z nich wyniknie dla Medziugorja?

- Jak już powiedziałem wcześniej, objawienia te pomagają nam zrozumieć, że każda chwila naszego życia jest ważna. Powinniśmy przeżywać je w całkowitym oddaniu się Bogu, oddając Mu cześć w naszych modlitwach, stawiając Go zawsze na pierwszym miejscu w naszych wyborach. Tylko w ten sposób trudności, które napotykamy w naszym życiu staną się lżejsze. Myślę też, że ujawnienie tajemnic pomoże nam wszystkim stać się bardziej odpowiedzialnymi. Z całą pewnością, będą pojawiać się nadzwyczajne znaki i wielkie nawrócenia. Zresztą wszystkie nawrócenia i uzdrowienia duchowe oraz fizyczne, których świadkami byliśmy już do tej pory, są dowodem tego, że nad Medziugorjem otworzyło się Niebo i że Królowa Pokoju przyszła do nas. Ujawnienie tajemnic będzie dla wszystkich wielkim pocieszeniem i źródłem radości. Szczególnie radować się będą ci, którzy uwierzyli i starali się żyć według Ewangelii Jezusa Chrystusa. O ile już teraz do Medziugorja przybywają tysiące i tysiące pielgrzymów, to kiedy zacznie się realizacja tajemnic będą tu przyjeżdżać jeszcze liczniej. Prawdopodobnie dotrą tutaj nawet tacy, którzy do tej pory byli sceptyczni, albo obojętni wobec objawień. W każdym razie przyszłość Medziugorja jest pozytywna. Będzie ono jeszcze bardziej pobudzać do nawrócenia i rozwoju duchowego.

- Głębokie nawrócenia i nadzwyczajne uzdrowienia są dowodem autentyczności objawień. Czy ujawnienie tajemnic będzie miało decydujący wpływ na uznanie objawień przez Kościół?

- Jestem mocno przekonany, że w Medziugorju mamy już teraz wystarczająco dużo ważnych dowodów, potrzebnych do uznania autentyczności objawień. Mówił Pan przed chwilą o nawróceniach i uzdrowieniach. Do zaaprobowania objawień, oprócz innych okoliczności, wystarczają tylko dwa, naukowo udokumentowane cudowne uzdrowienia. Do dnia dzisiejszego w Medziugorju stwierdzono setki takich uzdrowień. Pewien lekarz z Mediolanu opublikował do tej pory trzy książki omawiające te nadzwyczajne uzdrowienia. Jeśli chodzi o mnie, jestem autorem dwóch pozycji, w których dzielę się moimi doświadczeniami przeżytymi wspólnie z pielgrzymami przybywającymi do Medziugorja. Są to: "La chiamata della Regina della Pace" (Wezwanie Królowej Pokoju) oraz "Questo il tempo della grazia" (To jest czas łaski). Od ponad 10 lat żyję za granicą, gdzie spotykam ludzi pielgrzymujących do Medziugorja, twierdzących, że nie wyobrażają sobie swojego życia bez Królowej Pokoju. Opowiadają o niewypowiedzianych dniach łaski spędzonych w Medziugorju: niektórzy z nich cierpiący na nieuleczalne choroby, zostali cudownie uzdrowieni. Jest to dowód na to, że w tym miejscu, za pośrednictwem Maryi działa sam Bóg. Zgadzam się także z tym, co powiedział Pan wcześniej, a mianowicie, że ujawnienie tajemnic będzie miało zasadniczy wpływ na uznanie objawień przez Kościół.

- Czy uważa Ojciec, że istnieje związek czasowo - przestrzenny pomiędzy objawieniami Maryi w Medziugorju oraz wydarzeniami w byłej Jugosławii oraz w Europie?

- Sądzę, że taki związek istnieje. Maryja nie przybyła do Medziugorja przez przypadek. Dnia 19.01.1982 jedna z wizjonerek przekazała mi to, co usłyszała od Maryi, a mianowicie: że totalitaryzm komunistyczny upadnie, że wybuchnie wojna, po której Chorwacja odzyska wolność. Maryja prosiła nas także o modlitwę, aby ta wojna nie okazała się aż tak tragiczna w swoich w skutkach. Niestety, nie odpowiedzieliśmy na wezwanie Maryi do modlitwy i nawrócenia tak, jak Ona tego chciała, i dlatego musieliśmy opłakiwać wiele ofiar tego konfliktu zbrojnego, zanim osiągnęliśmy niepodległość. Według mnie, wszystko mogło potoczyć się inaczej, jeśli potraktowalibyśmy poważniej słowa Maryi. Niestety, nigdy nie brakowało osób, które nawet teraz walczą bezkompromisowo z Objawieniami, i to nie przebierając w środkach. Pytam się: dlaczego? Powinniśmy raczej cieszyć się z każdego nawrócenia, z każdej interwencji Bożej. Jak można ignorować tak pozytywne i oczywiste znaki, jakimi są nawrócenia i uzdrowienia? Historia objawień Maryjnych pokazuje, że Matka Boża przychodzi do nas zawsze, kiedy zagrażają nam wielkie niebezpieczeństwa. Analizując chociażby ostatnie 150 lat widzimy, jak w Jej objawieniach manifestują się: matczyna miłość i zatroskanie o nasze potrzeby. Maryja przychodzi do nas, ponieważ chce nam pomóc w uniknięciu najgorszego ...

 

źródło: http://www.radiomaria.it