Odnośnie Portalu

Copyright © 2019 Medziugorje "Mir" - Polski Serwis Informacyjny. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Medjugorje e-cards

Newsletter

Świadectwo Elli Poon

     O swych doświadczeniach, związanych z Medziugorjem, opowiada Ella Poon ( Hong Kong, Chiny ). Od 6 lat mieszka ona i pracuje w Szanghaju, skąd w maju 2006 r. przyjechała do Medziugorja wraz z grupą przyjaciół.

 

Ella Poon mówi:

 

     Przyjechałam do Medziugorja po raz pierwszy w maju 2001 r. i przebywałam tam przez dwa tygodnie.

Przed powrotem do Chin odczułam głęboką, wewnętrzną przemianę; wyrażałam wdzięczność Naszej Pani za to, że jest Ona osobą tak bardzo kochającą i delikatną; chciałam zostać dłużej w Medziugorju i dowiedzieć się o Niej więcej. Podczas tego pobytu dowiedziałam się bardzo dużo o Jezusie za pośrednictwem Maryji. Poczułam głęboką miłość do Naszej Pani i mocne pragnienie, by wrócić tu ponownie. Od tamtego czasu przyjeżdżałam raz lub dwa razy w roku, szukając pokarmu, który mógłby zaspokoić mój duchowy głód. Za każdym razem, gdy przebywam Medziugorju, czuję się tak, jakbym przechodziła intensywny trening! Gdziekolwiek odbywa się lekcja lub wykład, idę, żeby słuchać. Ostatnim razem, w maju otrzymałam łaskę uzdrowienia zarówno na ciele, jak i na duszy. Miało to miejsce na wzgórzu, w czasie objawienia. W moim życiu dokonał się ogromny zwrot. Za każdym razem, gdy podczas lunchu czy na obiedzie, spotykałam moich przyjaciół z Hong Kongu lub Macao, również jak ja pracujących w Szanghaju, byłam gotowa powiedzieć im o własnym doświadczeniu z Medziugorja, a także o tym, co usłyszałam od innych. Przyjaciele byli pod sporym wrażeniem moich słów i powiedzieli mi: " Czy możemy pojechać z tobą następnym razem?". Nie słyszeli wcześniej o Medziugorju, ale mieli odwagę, żeby pojechać, nie wiedząc, czego mogą się spodziewać. Początkowo chciałam wyprawić się w kameralnej, liczącej około 10 przyjaciół grupie, ale przyłączali się inni, i nie mogłam im odmówić. W końcu nasza grupa liczyła 23 osoby, później rozrosła się do 32 osób z Szanghaju, wraz z ich krewnymi i przyjaciółmi ze wszystkich zakątków. To nie była zorganizowana pielgrzymka, w klasycznym tego słowa znaczeniu, a tylko skutek wcześniejszych wydarzeń! Ella Poon tak kończy swoją relację: W Medziugorju przyjaciele zaczęli modlić się na Różańcu i odtąd polubili tę modlitwę. Po kilkudniowym pobycie oraz wysłuchaniu świadectwa, pewien nastolatek, mieszkaniec Kanady, wyznał swoim rodzicom, że pragnie przyjąć chrzest. Wierzę, że oni wszyscy są szczęśliwi, iż przyjechali do Medziugorja, a ponadto są gotowi, żeby podzielić się z innymi ludźmi doświadczeniem doznania dobra.